-To co robimy?-spytał Niall
- Nie wiem .Myśl Harry - powiedziałam i uśmiechnęłam się
-Ja też nie wiem-powiedział Harry
- Gramy w fife ? - zapytał Niall
-Moze byc- powiedzialam
- Wy pierwsi - Powiedziałam .
-Ok- powiedzieli chlopcy. Mecz wygral Niall i Harry byl smutny
- hej misiu co jest ? - zapytałam
-Nic przegralem z Niallem
-zagraj ze mno napewno wygrasz-powiedzialam
-zagraj ze mno napewno wygrasz-powiedzialam
- ostatnio przegrałem - powiedział smutno hazz .
-O zaczynamy!-powiedzialam. Do polowy meczu prowadzilam 1:0 ale dalam pozniej Harremu fory i wygral 4:1.
-Brawo Harry wygrales-powiedzialam razem z Niallerem
-Brawo Harry wygrales-powiedzialam razem z Niallerem
- widzisz jestem super - wystawił mi język harry
-Noo. Widzę widzę-powiedzialam uroczo. Niall wiedzial ze dalam mu fory bo zaden z chlopakow ze mno jeszcze nie wygral.
- kocham cie - zaśmiał sie harr
-Ja cb też misiaczku-powiedzialam.
-Czuje sie niezrencznie chodz Dally przytul sie do wujka.-powiedzial Niall.- so walentynki oni sie miziajo a ja sie czuje samotny-mowil do Dalliego
-Czuje sie niezrencznie chodz Dally przytul sie do wujka.-powiedzial Niall.- so walentynki oni sie miziajo a ja sie czuje samotny-mowil do Dalliego
- biedny Niall - zaśmiałam sie .
-Noom-powiedzial Harry.
-Ok ja ide spac-powiedzial Niall- i biore Dalliego jak cos.
- jak wolisz - powiedział harry
- paa - powiedziałam
- paa - powiedziałam
-Co robimy kotku?-spytalam
- nie wiem , co chcesz robić ? - zapytał harry
-Też nie wiem hmm...co mozna robic w wieczor o 20:25 w Walentynki?-spytalam
- chcesz wiedzieć? -śmiał sie harry
-Noom-odpowiedzialam
-to - powiedział harry , zbliżył się do mnie i pocałował mnie .
Odwzajemnilam pocalunek siedzielismy na kanapie Harry wlonczyl piosenke Bleeding Love i sie calowalismy.
- Kocham cię . - Powiedział Harry bawiąc się moimi włosami
-Ja ciebie też ale bardziej. Miałeś na myśli ze mamy sie calowac o 20:25 w walentynki?-spytalam uroczo
- Dokładnie tak .- powiedział hazza
-Aha. Oczywiście- rozpuscilam wlosy moje loki spadly na ramiona, przytulilam mocno Harrego i zaczelam calowac.
- Coraz bardziej zaczyna mi się podobać . - powiedział Harry i wrócił do pocałunku .
-Widzisz
panie Stylesie-i juz nic nie mowilam bo nie chcialam zepsoc tej chwili
calowalismy sie przy muzyce bylo tak romantycznie zrobilo sie goroco
wiec zdjelam bluze i wrocilam do pocalunku.
Harry posadził mnie sobie na kolanach i coraz bardziej namiętnie całował .
-Bylo wspaniale wspolgralismy ze sobo. Przytulalismy sie i myslami bylam pogrozona w Harrym.
Harry zaczął głaskać mnie po plecach .
Ja bawilam sie jego loczkami i myslalam tylko o nim zapomnialam o wszystkim...
to wspaniałe uczucie , gdy mam świadomość że na komuś na mnie zależy .
Bylo idealnie. Harry delikatnie dotykal moich rąk az przeszly mnie ciarki.
- Zimno ci ? - zapytał Harry wahając się .
-Nie jest mi gorąco-powiedzialam z usmiechem.
- Wody ? - zapytał harry i uśmiechnął się szeroko
-Nie dziękuję-powiedzialam uroczo
- Jak wolisz . No to co teraz robimy ? - zaśmiał się Harry .
-A co pan sobie życzy?-spytalam- robimy co sobie życzysz-powiedzialam stanowczo z usmiechem
- Co sobie życzę ? ... no to może . Wróćmy do tego co robiliśmy przed chwilą - Powiedział Harry i znów się uśmiechnął .
-Jestem do pana dyspozycji-usmiechnelam sie i polozylam Harrego na łopatki
- Kocham cię . - wyszeptał a potem zaczął mnie całować .
Nie chcialam przerywac dotykalam Harrego wlosow on moich plecow i nasze usta swietnie wspolgraly bylo bosko.
Harry sprawił że położyłam się na kanapie on położył się koło mnie , nadal nie przerywaliśmy pocałunku .
Otworzylam oczy popatrzylam na Harrego przez chwileczke on na mnie i znowu zamknęlismy aby pogrozyc sie w otchlani pocalunku.
Czułam się przy nim inaczej , wyjątkowa ? Możliwe . Ale wiem że na
pewno przy nim jest bezpieczna . Przez jakiś czas się całowaliśmy ,
nagle usłyszałam hałas dobiegający z ogrodu .
- Słyszałeś to ? - Zapytałam lekko przerażona .
- Słyszałeś to ? - Zapytałam lekko przerażona .
-No cirkawe co to?-spytal Harry
Byłam lekko przerażona ale za wszelką cene starałam się to ukryć
-Moze pojde sprawdzic Harry wyszedl na ogrodek i ...
i po chwili przyprowadził kompletnie pijanego Zayna .
-O rety a jemu co się stalo?-spytalam przerazona
- Opił się . Co mogło mu się stać . - zaśmiał się Harry .
- Gdzie do cholery jest Lou ? - zapytałam nadal przerażona .
- Gdzie do cholery jest Lou ? - zapytałam nadal przerażona .
-Jestem-powiedzial louis ledwo byl w troche lepszym stanie niz Zayn ale tez masakrycznym.
I weszli do domu.
- Idźcie się położyć . - powiedziałam .
Harry odprowadzil chlopakow do lozek i wrocil do mnie byla 20:43
- Co robisz jutro .? - zapytałam .
-Jutro mam wolne specialnie dla ciebie wziolem dzien wolny-powiedzial Harry z szexi usmieszkiem
- Kochany jesteś , ale wiesz ja mam próbę . - Powiedziałam smutno .
-Oo a ile trwa?-spytal Harry smutny
-Od 10:00 do 12:00 ale dal cb moge nie pojsc raz nic sie nie stanie misiaczku ty moj kochany.-powiedzialam
-Od 10:00 do 12:00 ale dal cb moge nie pojsc raz nic sie nie stanie misiaczku ty moj kochany.-powiedzialam
- Nie no daj spokój , idź . Nie możesz przeze mnie nie chodzić na próby . - Powiedział Harry .
-Ale ja cb kocham i chce byc jutro z tobo Harrusiu.- powiedzialam słodko
Sorki za błędy.xxx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz