Translate

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

opowiadanie cz. 7

Gdy rano się obudziłam Harry jeszcze spał .
Nie chcialam go obudzic. Wyglondał tak słodziutko. Powoli wstalam nie ubierajoc sie jeszcze i poszlam do salonu obejzec TV.
Przez chwilę oglądałam TV . Ale nie było nic ciekawego , więc zostałam na stacji muzycznej.
Nudzilo mi sie wiec tanczylam robioc taco's dla siebie i Harrego.
- uuhuhu . Aż mi się gorąco robi . - Powiedział Harry , który stał za mną .
-Hej kotku. Kurcze nie chcialam cb obudzic przepraszam.Czemu niby gorąco?-spytalam zdziwiona
- Nie obudziłaś mnie i ładnie tańczysz . - Powiedział
-Aha tak tak żartujesz. Ok siadaj mam dla ciebie sniadanko.
Gdy jedliśmy śniadanie Harry cały czas patrzył się na mnie i szeroko się uśmiechał .
-Co jest? Jestem brudna?- spytałam
- Jesteś śliczna . - Powiedział uśmiechając się .
-Ojej dziękuję ty mój przystojniaku.- powedziałam jedząc
- Tak wiem że jestem przystojny , ale miło to usłyszeć od tak pięknej osoby jak ty . - powiedział Harry .
-Hehe ty narcyzie mały. Hehe. Co dzisiaj robisz?-spytałam
- Idziemy do chłopaków ,zapomniałaś ?- zapytał zdziwiony Harry
-A taak zapomniałam ale dzisiaj nie mogę o 12:00. Przyjde o 14:00 ok?-spytałam . 
- Co robisz o 12 ? - zapytał smutny Harry .
-Nie nic takiego ważnego- powiedzialam
-To tajemnica-odpowiedzialam
- ej bo zaczynam się martwić . - powiedział Harry nie kłamał widać to było po jego oczach.
-Ok powiem ci ale nie mow nikomu prosze nikt o tym nie wiem nawet mo rodzico ok?-spytalam
- Nie ufasz mi ? Dobrze wiesz że cię kocham i że nikomu nie powiem - Powiedział Harry
-No wiec... Em no ja od 12:00 do 12:45 mam lekcję śpiewu. A pozniej do 13:50 ide z moimi kolezankam i kolegami z grupy tanczyc. No mamy takie spotkania jakby.-powiedzialam z ulgo.
- i nic mi nie powiedziałaś ? - zapytał zdziwiony .
-No troche sie wstydziam ty tak slicznie spiewasz jestes znany i wgl a j chodze na lekcje o ktorych nie wiedzo nawet moi rodzice. I tez o tym ze uwielbiam tanczyc i mamy wystopic w konkursie na najlepszo grupe taneczno w miescie. No wiesz moi rodzice chco abym poszla na Oxford i musze kuc i mam prowadzic pozniej firme mojego ojca.
- Kotku , ale jeśli to nie jest to co chcesz robić to po co ? Będziesz z każdym dniem żałowała tego jeszcze bardziej . Powinnaś powiedzieć rodzicom że kochasz śpiewać i tańczyć . - Powiedział Harry przytulając mnie .
-Wiem ale nie znasz mojego taty on chce abym miala pozniej dobry zawod jakis manager czy co ja tego nie lubie musze kuc i kuc i juz nie wytrzymuje nwm co mam zrobic z moim tato nie da sie pogadac. I wrac dopiero za 1 miesioc
-odpowiedzialam przytulajoc Harrego.
- Ej śliczna , głowa do góry , cycki do przodu i będzie dobrze . - Powiedział Harry i ucałował mnie w głowę .
-Ooh. Kochany jestes wiesz? Ok ja musze sie ubrac zaraz przyjde. Przeciez nie bede chodzic caly dzien w pizamie z misiami.
- Ale ona jest przecież sexy . Dla mnie możesz chodzić w niej cały dzień . - powiedział Harry .
-Tak,tak oczywiscie a ty mi si podobas w tych bokserkavh w czerwone serduszka. Hehehe.-powiedzialam idoc do przebieralni.
- Zawsze mogę je zdjąć - krzyknął Harry śmiejąc się .
-Taak! Oczywiscie jak chcesz!- zasnialam sie przebierajoc w garderobie.
- Czyli mam rozumieć że chcesz ? - krzyknął Harry .
-No nie wiem może nie teraz śpieszy mi się.-zasmialam sie
- A później . ? - Powiedział Harry . Słyszałam wyraźnie bo widocznie stał pod drzwiami .
-Jak pan sobie życzy...-powiedzialam usmiechajoc sie
Ubralam sie w bialo bokserke i rozowo baseballowke i jeansy oraz nalozylam bandanke i conversy rozowe.
I oczywiscie bransoletke od Harrego.
- Ślicznie wyglądasz . - uśmiechnął się Harry .
-Ależ dziękuję. Ty także- powiedzialam usmiechajoc sie do Harrego
- No to gotowa ? - zapytał Harry i chwycił mnie za rękę .
-Oczywiscie. a ty chyba nie bo caly czas chodzisz w majtkach. Hehe
- Daj mi kilka minut . - powiedział Harry pocałował mnie w policzek i szybko pobiegł na górę .
-Co by tu założyć?-mowil pod nosem.
W koncu nalozyl koszule w kratke bialy t-shirt i jenasy.
-Juz jestem- powiedział zbiegając po schodach.
- To idziemy ? - zapytałam
-Gdzie -spytal Harry
Do chłopaków . - powiedziałam
a no fakt , nie mogę .
Leć do chłopców , ja dojdę - Powiedziałam i uśmiechnęłam się .
-A masz prawko?-spytal Hazza
- Baranku powiedziałam że dojdę a nie dojadę - zaśmiałam się
-Aha to leć może cie podwieźć?-spytał uroczo
- Nie trzeba . - powiedziałam .
Harry odjechał do chłopców. Ja pobiegłam na lekcje do domu mojej nauczycielki.
-Przepraszam za spóźnienie -powiedzialam zdyszana.
- Dobrze , ale zaczynajmy już - Powiedziała .
Zaczęłam sie rozgrzewać poprzez ćwiczenia głosu później pani przygotowała mi piosenkę tak jak na każdych zajęciach. Miała tytuł What She Makes You Beautiful jakiegoś zespołu. Ćwiczyłam ją i inną przez lekcje i gdy zkonczylam bieglam w strone starej szkoly tanecznej (zabytek).
Czekali już tam na mnie znajomi .
- Cześć wszystkim - przywitałam się i uśmiechnęłam
-No nareszcie a co ty nie przebrana jeszcze?-spytali
-Sory nie zdążyłam. Ale mam dresy w torbie-powiedziałam
- To szybko , nie mamy całego dnia .- Popędzała mnie jedna z koleżanek
Poszłam się  przebrać i pokazałam im układ który wymyślilam niedawno.
- I jak ? -spytałam
- Kobieto on jest super ! Ty to masz talent . - Powiedzieli
-Dzięki-powiedzialam było troszkę  zimno bo ćwiczyliśmy na podwórku wiec założyłam te czapkę mój strój to: szare dresy ,baseballówka różową, biała bokserka conversy i ta czapka:
Trochę zajęło mi uczenie znajomych układu . Było kilka zmian które wprowadzili . Byłam zmęczona , ale kocham tańczyć .
Skończyliśmy probe już  szlam do chłopców ale nagle szlo jakiś kolesi chyba z innej grupy tanecznej i zaczeli sie mnie czepiac, szturchać  i popychać...
- O co wam chodzi ?! - krzyknęłam
-No co kiedys pamietas bylas w naszej gropie i teraz jestes z nimi tak? I tak was zmiarzdżymy.-powiedziali. Po czym zaczeli mnie bić.Gdy skończyli wszystko mnie bolało , nosa lała mi się krew . Nie miałam siły ale zaczęłam biec do chłopców . 

 Sorki za błędy ale nie mam czasu na poprawki . xx

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz