Zapukalam do drzwi otworzyl mi Harry
- Boże Co ci się stało ? - zapytał spanikowany .
-Nic-powiedzialam cichutko i przytulilam sie do Harrego.
- Nie kłam , sama byś się nie pobiła . Nie jestem ślepy !- Powiedział wkurzony Harry do pokoju zlecieli się chłopcy .
Zamknol
drzwi i uaiadlam na kanapie. -No wiec wraalam z proby naszej grupy i
nagle jakis 6 kolesiow i zaczeli sie mnie czepiac spytalam o co im
chodzi oni powiedzieli ze nie pamietam jak bulam z nimi w gropie i ze
nas pokonajo i zaczeli mnie bic-powiedzialam cicho z bolu i zaczelam
plakac bo Harry sie na mnie darl
-Ale nie musisz krzyczeć Harry-powiedziałam
- Przepraszam , nie mogę patrzeć że ktos robi ci krzywdę . - Powiedział ze łzami w oczach i przytulił mnie.
Ja nic nie odpowiedziałam tylko odwzajemniłam przytulasa
- Przepraszam . - wyszeptał jeszcze raz Harry
-Nic sie nie stało to moja wina
- Nie mów tak . Nie potrzebnie krzyknąłem . Wybacz . - Powiedział Harry
-Nie
to wszystko przez mnie. Dzisiaj były walentynki ale bardzo fajnie sie
zaczely swietnje wszystko mnie bolało lecz cały czas byłam w objęciach
Harrego
- Mam mały prezent z okazji walentynek . - powiedział Harry .
-Dziekuję ja dla cb tez.-powiedzialam
- Ja pierwszy . Trzymaj . - Powiedział , podał mi pudełeczko i namiętnie mnie pocałował .
Otworzyłam i były tam śliczne kolczyki .
- Mam nadzieje że ci się podobają . Louis pomagał mi wybrać . - powiedział Harry .
- Mam nadzieje że ci się podobają . Louis pomagał mi wybrać . - powiedział Harry .
Miały kształt buziek z wypiętymi jezykami hehe troche poprawiły mi humor.
- No to teraz ja . - Powiedziałam i podałam mu prezent .
Był w duże torebce z kubusiem puchatkiem. Otworzył torebke i zobaczył wielkiego misia z napisem I <3 H.S
-Czekaj to nie tylko to-powiedalam juz troche bardziej rozweselona.
-Czekaj to nie tylko to-powiedalam juz troche bardziej rozweselona.
- Coś jeszcze ? - zapytał zdziwiony i czekał na ciąg dalszy
-Tak-powiedzialam
Teraz zadzwonil dzwonek i otworzylam drzwi
-Przesyłka do pani Cassie Smith
-Tak to ja-odebralam przesylke to nie prawdziwa paczka tylko karton w ktorym jest prezent dla Harrego zamknelam drzwi i dalam karton Harremu. Oworzyl i ujzal tam malego pieska rasy Labrador...
Teraz zadzwonil dzwonek i otworzylam drzwi
-Przesyłka do pani Cassie Smith
-Tak to ja-odebralam przesylke to nie prawdziwa paczka tylko karton w ktorym jest prezent dla Harrego zamknelam drzwi i dalam karton Harremu. Oworzyl i ujzal tam malego pieska rasy Labrador...
- To dla mnie ? Śliczny . - powiedział Hazz
-Prosze mam nadzieje ze podobajo ci sie te prezenty-powiedzialam
- Jasne że mi się podobają kotku . - Powiedział Harry .
- No to jak go nazwiesz ? - zapytałam .
- No to jak go nazwiesz ? - zapytałam .
-Może Dally bo to chlopiec tak?
- Tak . - powiedziałam .
-Ok. Dziekuje bardzo kochanie.-przytulol mnie mocno
-Ałł
-Sorki zapomnialem o tym zdarzeniu
-Ałł
-Sorki zapomnialem o tym zdarzeniu
- Nie myślisz że powinniśmy zadzwonić na policję ? - zapytał Harry
-Nie nie trzeba poradze sobie-powiedzialam
- Masz mnie , jak byś chciała pogadać lub pomilczeć to zawsze możesz na mnie liczyć . - Powiedział Harry
-Aha oczywiscie lecz teraz musze isc doszkoly wiesz mam na 15:30-powiedzialam
-Musze juz teraz wyjsc bo nie zdoze do szkoly z tod mam jakies 5 kilometrow a jest juz 14:42
- Może cię zawiozę do szkoły ? - zaproponował Hazza .
- Nie no daj spokój trafię . - zaśmiałam się .
- Nie no daj spokój trafię . - zaśmiałam się .
-Ale wiesz nie chce aby znowu jakies kolesie cie zaczepialy-powiedzial
- Harry , rozumiem twoje zmartwienie . Ale nie możesz mnie wiecznie pilnować . - Powiedziałam i wtuliłam się w niego .
-Nie wsiadaj i nie gadaj ja chce dbac o ciebie nie wymigasz sie-odpowiedzial z usmoechem i podal mi moj plecak
- Kocham cię . - Powiedziałam .
-Ja
ciebie też a teraz wsiadaj-powiedzial. Dojechalismu do szkoly i
jakies dziewczyny pobiegly do Harrego jak on chcial sie ze mno pozegnac
- Poczekasz czy idziesz już ? - Zapytał
-Już pójdę trzymam kciuki za to abyś poradził sobie z nimi-odpowiedzialam biegnoc do szkoly
Harry pomachał mi na pożegnanie i zajął się fankami .
Sorki za błędy.xxx
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz