Translate

sobota, 30 marca 2013

opowiadanie cz 6

- Haroldzik twoje wyzwanie to ... - zaczął Zayn
- Masz powiedzieć Cassie co do niej naprawdę czujesz !- dokończył Louis
- My nie słuchamy . - zaśmiał się Niall
-Ale macie nie sluchac.
Chlopaki poszli w tym czasie do przebieralni sie przebrac n impreze a Harry mial wykonac swoje zadanie...
Staliśmy w salonie , Harry cały czas się uśmiechał .
- Cassie bo widzisz ...
-No..em..ja..
-No powiedz wkoncu-zasmialam sie
-Ok więc...
- ok więc , lubię cię bardzo . - powiedział Harry .
- Jak bardzo ? - zapytałam .
-No tak bardzo bardzo-usmiechnol sie nie smialo.]
Harry zbliżył się do mnie i pocałował mnie .
- Tak bardzo ? - zaśmiałam się
-Mhm kocham cię- powiedzial Harry
- Ja ciebie też . - Powiedziałam .
-To 2 prezent. Chcialabys ze mną chodzić?-spytal niesmialo z niewielkim przekonaniem
że sie zgodze...
- tak . - powiedziałam i uśmiechnęłam się
I teraz sie pocalowalismy a Harry wlozyl mi cos do kieszeni bluzy. Gdy skonczylismy nasz pocalunek wyjelam przedmiot to podeleczko otworzylam i byla tam bransoletka z polowo serduszka pisalo na niej Harry.
- Harry jest śliczna . Nie trzeba było . - Powiedziałam
-Spoczko. Ja mam tako samo tylko z twoim imieniem.
-Byles przygotowany?-spytalam
- Tak . Ale nie wiedziałem czy się zgodzisz . - Powiedział Harry .
-Hehe ale sie pewnie domyslales?
-Uhuhujuuu-krzyczeli chlopcy weszli do salonu i bili nam brawo.
-Nie wiedzialem ze to tak sie zkonczy-powiedzial Niall
Harry objął mnie ramieniem i przyciągnął do siebie .
- Ale jak ? - zapytał Harry rozglądając się po pokoju .
- Nie zgrywaj debila, Harry .Zdradziłeś mnie ! - Powiedział Louis
-Nie no zartuje.-powiedzial Louis
-ok swietnie jest 17:57 zaraz przyjdo goscie a ja i Harry nie jestesmy jeszcze ubrani-powiedzialm
- No to ruchy , gołąbki !- zaśmiał się Zayn .
Harry poszedl do przebieralni dla gosci a ja do mojej. Harry po 10 minutach byl gotowy i czekal od moimi drzwiami a ja dopiero rozpuscilam i poczesalam wlosy i sie umalowalam. Naturalnie mialam ciemno brozowe krecone wlosy ale ich nie lubilam i zawsze chodzilam w zwiozanych.
-dlugo jeszcze?-spytal Harry
-chwileczke
Nalozylam sukienke od Harrego i biale conversy i wyszlam.
I oczywiscie brasoletke też . . Harrego zatkalo nwm czemu.
-Wyglodasz pięknie.
-Dziekuje
Zeszlismy na dol do chlopakow. -Cassie ty masz krecone wlosy?-spytal Niall
-Tak ale ich nie lubie dlatego zawsze nie chodzilam w rozpuszczonych. -Taa drugi Harry brozowe wlosy krecone i zielone oczyska hehe-powiedzial Louis .
- Nie jestem jak Harry . Harry jest niepowtarzalny . - zaśmiałam się .
-No a jakby inaczej?- powiedzial Harry smiejoc sie
-Ok przygotujmy sie zaraz przyjdo goscie-powiedzial Niall i Zayn
Po 10 minutach przyszli goście . Było ich dość dużo . No ale to przecież 18 . Raz się ją robi .
Jak zdolalam policzyc razem z listo bylo ich okolo 200 osob i jeszcze miala dojsc reszta
Po jakiejś godzinie niektórzy byli tak pijani że nie mogli stać na nogach . Ale tylko mała część gości .
Ja nie wypilam ani kieliszka. Ha Harry zreszto tez lecz Louis i Zayn to byli juz tak zchlani ze masakra
- Może ja już ich zawiozę ? - zapytał Niall , który tak jak ja i Harry nic nie pił 
-Nwm jak chcesz. My do was przyjedziemy jak goscie wyszyscy pojdo.Ale przyjedz do nas.-powiedzial Harry 
- Dobra to przyjedźcie jutro . Bo chłopcy będą pewnie wymiotować . A tak w ogóle to 100 lat Cassie . - Powiedział Niall .
-Dzięki Niall to przyjedziemy jutro okolo 12:00- powiedzialam i dalam buziaka Niallowi w policzek
-Ej a ja to co?-spytal Harry- mi tez sie nalezy
- No nie jestem tego taka pewna . - zaśmiałam się drocząc się z nim
-O!- Harry udawal ze ma foch i usiadl n kanapie
- No już nie gniewaj się . - mówiłam śmiejąc się i pocałowałam go w policzek .
-No ja myślę kochanie.- powiedzial Harry i sieusmiechnol .
- No to co robimy ? - zaśmiałam się .
- no tanczmy z goscmi i sie wyglopiajmy- wykrzyknol Hazza
- wariat . - powiedziałam .
-No co w zyciu ma sie jedno osiemnastke trzeba sie zabawic!!!- w tym momencie Harry ustal na kanapie i zaczol skakac i tanczyc
Wybuchnęłam śmiechem , wszyscy się na nas gapili . Harry podniósł mnie tak że stałam na kanapie razem z nim . Zaczęłam wygłupiać się razem ze wszystkimi .
Bylo juz 23:00 impreza trwala okolo 4-5 godzin. Niektorzy pojechali zostali najblizsi moi koledzy kolezanki przyjaciele
Z przyjaciółmi poznałam Harrego , który nadal nie mógł przestać zachowywać się jak dziecko . Bylo nas okolo 30 osob. Spiewalismy na karaoke gralismy na xboxie itp.
Po kilku godzinach wszyscy poszli , byłam strasznie zmęczona . A Harry miał jeszcze dużo energii
-Co tam kochanie?-spytal Hazzuś
- Jestem wykończona , a ty ? - zapytałam .
-Ja nie. Hehe. Mam jeszcze dużo energii. Chcesz kawy?
- Nie możemy iść po prostu spać ? Nie za dużo wrażeń jak na jeden dzień ? - zaśmiałam się
-Jak chcesz milejdi. Uhuhu jestes pelnoletnia. Tez to kiedyś przechodzilem.-powiedzial Hazz
- Harry jesteś pewny że na pewno nic nie piłeś ? - powiedziałam śmiejąc się .
-Nie nic. Ale mam ochote na browarka.-odpowiedzial
- To idź go wypij a ja pójdę się wykopać . - powiedziałam .
-Ok słoneczko.-powiedzial i poszedl po piwo a ja sie wykopac
Zachowanie Harrego troszkę mnie bawiło . Szybko się wykopałam i poszłam się położyć .
Wlonczylam TV na chwile i lezalam juz w lozku.
Po chwili do pokoju wszedł Harry z piwem w ręce .
-Jak tam po imprezie?-spytal z usmieszkiem
- Hazza kotku jestem zmęczona i to bardzo . - powiedziałam i przewróciłam się na drugi bok .
-Oooo. Kocham Cię-powiedzial i polozyl sie obok mnie
- tak , tak ja ciebie też . - powiedziałam .
-Ok ja ide sie umyc. Gdzie mam spac?-spytal
- Masz wybór , albo ze mną albo w gościnnym . Chyba że wolisz kanapę . - powiedziałam i uśmiechnęłam się .
-Ok zajmuje z tobą!-krzyknol i poszedl sie umyc.
Jeszcze nie zasnelam Harry przyszedl w samych bokserkach i polozyl sie ze mno.
- Nie chcesz podkoszulka ? - zapytałam .
-Nie spoko. Jest mi goroco. Hehe - odpowiedzial
- jak wolisz . - powiedziałam i przytuliłam się do niego .
Faktycznie byl cieplutki.
-Kocham cie-powiedzialam
I szybko zasnęłam  w jego objeciach. 

Sorry za błędy xx


1 komentarz: