- Ok to co robimy. Idziemu spać panie Stylesie?
- W jakim i sensie spać ? - Zaśmiał się o uniusł brwi ku górze .
-No normalnie spać hehe nwm o co panu chodzi...
- No chodźmy . - Powiedział Harry i pocałował mnie w policzek .
-Ejej ty mozesz spac u rodzicow w pokoju lub u mojej siostry albo w goscinnym ja u siebie-powiedzialam
- Zaprowadzisz mnie do gościnnego ? - Zapytał Harry .
-Chcesz tam spac?- spytalam
- A mam inne wyjście ? Przecież z tobą spać nie będę . - Zaśmiał się Harry .
- No chyba że chcesz - dodał po chwili
-a ty chcesz mi obojętnie-powuedzialam
- Ty decyduj , twoje urodziny . - Powiedział Harry i uśmiechnął się .
-Ale czy ty chcesz ej urodziny mam za 1 minute.
- No czyli idziemy do ciebie do pokoju . - Powiedział Harry i uśmiechnął się .
-O ty cwaniaku ok to idziemy- usmiechnelam sie i patrzylam na Harrego
Ruszyliśmy do mojego pokoju . Gdy już się w nim znaleźliśmy Harry się słodko uśmiechał .
- Ładny pokój . - Powiedział Harry .
- Ładny pokój . - Powiedział Harry .
-Oh dziękuję. Zaczekaj za 10 minut przyjde ide sie umyc.
- Dobrze . Będę czekał .Tylko widzisz , nie mam w czym spać , zostają bokserki - Powiedział Harry i uśmiechnął się
-Ok dac ci pizame taty??
- Nie trzeba . Jakoś sobie poradzimy . - Powiedział Harry i uśmiechnął się .
-Ok zaraz wracam.
Po 10 minutach bylam wykompana wiec ubralam sie w pidżame i pobieglam do Harrego
Który leżał w bokserkach w moim łóżku .
-ej Styles łap bluzke mojego taty nie leż z gołą klatą.hehe-powiedzialam
- ej bo jeszcze zaraz pomyśle że nie lubisz mojej klaty . - zaśmiał się Harry .
- a skąd wiesz czy ją lubię ? - Zapytałam uśmiechając się .
- ej bo jeszcze zaraz pomyśle że nie lubisz mojej klaty . - zaśmiał się Harry .
- a skąd wiesz czy ją lubię ? - Zapytałam uśmiechając się .
-No nie wiem ale chodze na silownie i mam karolyfer.
-Dobra nakladaj bo bedzie ci zimno.
-Dobra nakladaj bo bedzie ci zimno.
- Ale jest ciepło . - Powiedział chłopak .
- Ubieraj . - Powiedziałam .
- No dobra . - Powiedział i założył koszulkę
- Ubieraj . - Powiedziałam .
- No dobra . - Powiedział i założył koszulkę
-A chce ci sie spac tak wgl?-spytalam
- Nie za bardzo .A tobie ? - Powiedział Harry .
-Nom mi tez- powiedzialam
- To co robimy ? - Zapytał Harry
-Pogadajmy moze co?
- O czym chcesz gadać ? - Zapytał Harry siadając na łóżku .
-No o tobie powiedz o sobi cos wiecej o waszym zespole kyorego nie znam
-
No więc . Jako 16 latek poszłem do X Factor . Każdy z nas przyszedł
osobno . Po jakimś czasie zrobili z nas zespół . Nie udało się wygrać X
Factora ale i tak osiągnęliśmy bardzo dużo . Jeździmy w trasy ,
wygłupiamy się , śmiejemy się i mieszkamy razem . - Powiedział Harry .
- Jak bym wiedziała że tacy chłopcy chodzą do X Foctor to bym go oglądała . - zaśmiałam się .
- Jak bym wiedziała że tacy chłopcy chodzą do X Foctor to bym go oglądała . - zaśmiałam się .
-No widzisz duzo stracilas-powiedzial Harry
-ok to idziemy po zakupy na miasto?
-tak z ciekawosci kiedy wracajo twoi rodzice?-spytal Harry
-Ok to co robimy wymysl cos Hazza
Harry nie odpowiedział zbliżył się do nie i pocałował mnie .
-Ojej zaskoczyles mnie- powiedzialam odrywajoc sie na chwile
- Przepraszam , poniosło mnie . - Powiedział Harry .
-Nie jak chcesz mozemy kontynuowac panie Stylesie.
- A chciałabyś ? - Zapytał .
-A ty ?
- Wszystko w twoich rękach . - Powiedział Harry .
-No jak zaczoles trzeba to zkonczyc kochany więc chcę to jak ?
Harry nie odpowiedział . Zbliżył się do mnie i pocałował mnie .
-Hej mam dla cb niespodzianke. Tosty slyszalam od Liama że lubisz . - powiedziałam
Nasz
pocalunek był lepszy od tamtego w zakładzie. Czułam takie przyjemne
uczucie. Jak bym miala motylki w brzuchu. Idealny pocałunek.
Czyżby się zakochałam ? Sama nie wiem . Harry jest miłym chłopakiem , ale znam go od kilku godzin i mało o nim wiem .
Jest
świetny nie wiiem co myslec zobacze co będzie to bedzie. Moze sie
lepiej poznamy i no... Te mysli towarzyszyly mi przez caly pocalunek
przytulalismy sie i calowalismy okolo godziny to dlugo lecz przerwalismy
bylismy zmeczeni.
Harry przytulił mnie i poszliśmy spać ...
Rano obudzilam sie i nie bylo obok mnie harrego ale jego ubrania lezaly nadal przy lozku.
Postanowiłam wstać i go poszukać
Nigdzie go nie widzialam. Ale slyszalam jakby ktos sie myl w lazience i spiewal pod prysznicem...
Domyśliłam się że to on dlatego nie weszłam do łazienki . Harry ma naprawdę śliczny głos .
Postanowilam
zrobic sniadanie zeby bylo mu milo a slyszalam ze uwielbia tosty z
dzemem na sniadanie wiec je zrobjlilam z goroco czekollado do pici
- Cześć . - Usłyszałam nagle głos Harrego za plecami .
-To co dzisiaj będziesz robił?- spytalam
- No nie wiem , nie mam planów . Chyba że nagle okaże się że menadżer zrobi nam próbę . Ale nie myślę . - Powiedział Harry .
-Aha. Dobra siadajmy i zjedzmy. Moze opowiemy cos o sobie. No wiesz ty opowiedz o swoich przyzwyczajeniach itp. A ja o swoich ?
- Ok . Zacznij . - Powiedział Harry .
- A wiec lubie twixy , lubię piłkę nożną i często w nią gram , mieszkam z rodzicami . I uwielbiam pisać sms'y .Teraz ty . - Powiedziałam .
- A wiec lubie twixy , lubię piłkę nożną i często w nią gram , mieszkam z rodzicami . I uwielbiam pisać sms'y .Teraz ty . - Powiedziałam .
-Ja uwielbiam Taco's twixy i kotki. Nigdzie nie ide bez swojego iPhon'a....
- Czyżby pan doskonały miał wady ? - zaśmiałam się i wystawiłam mu język .
-Hehe alez oczywiscie ze nie a tak mam sklerozę...
-Wszystkiego najlepszego Cassie dzisiaj masz 18 lat ...
- powiedział Harry i przytulił mnie .
- Dzięki ...
- Dzięki ...
-Haha robisz jakie przyjęcie czy cos?- spytal Harry
-
Zupełnie zapomniałam . Harry dzięki że mi przypomniałeś . -
Powiedziałam . Naprawdę zapomniałam o tym przyjęciu . Jeszcze tyle do
zrobienia . Mama , Tata i Majka specjalnie wyjechali żebym zrobiła
sobie urodziny . Muszę się streszczać .
-Spoko nie przejmój się my ci pomożemy ja Loui Zayn Niall i Liam. O nie... przeciez Liam jest w spioczce
Na
samą myśl o tym zrobiło mi się smutno . Oczy robiły mi się szklane .
Urodziny w takich okolicznościach ... to nie będą najlepsze urodziny .
- Dzięki , ale chyba sobie poradzę .Nie chce wam zawracać głowy . - w końcu zebrałam się i powiedziałam to kilka słów .
- Dzięki , ale chyba sobie poradzę .Nie chce wam zawracać głowy . - w końcu zebrałam się i powiedziałam to kilka słów .
-Nie pozwol ze bedziemy twoimi dzisiejszymi pomocnikami
-powiedzial Harry
- Skoro tak nalegasz . to okey . - zaśmiałam się .
-Nom to jak? Co robimy najpierw?- spytal Harry
- Hmm... Zakupy . Trzeba coś kupić do jedzenia . - zaśmiałam się .
-Ok to ja mam coś dla cb to ode mnie pierwszy prezent.-usmiechnol sie Harry z tymi swoimi slicznymi doleczkami.
-Jaka sliczna Dziękuję nie musiales - Harry kupil mi sukienke ktoro sam zaprojektowal wyglondala tak lekko i miala kolor morski.
-Jaka sliczna Dziękuję nie musiales - Harry kupil mi sukienke ktoro sam zaprojektowal wyglondala tak lekko i miala kolor morski.
- Żeby zobaczyć twoją minę było warto .- powiedział Harry .
-Tak tak fajnie ale naprawde ona kosztowala fortune nie musiales. Jestes kochany.
Harry nie odpowiedział . Uśmiechnął się szeroko .
-tak z ciekawosci kiedy wracajo twoi rodzice?-spytal Harry
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz